Moja przygoda z baletem zaczęła się, zanim poznałam puenty. Podobno tańczyłam od najmłodszych lat, a jako trzylatka przeglądałam gazety, siedząc w szpagacie tureckim. Gdy skończyłam sześć lat, mama zaprowadziła mnie do ogniska baletowego w Poznaniu, które prowadziła profesor Hildebrandt-Pruska. Byłam najmłodsza w grupie — pozostałe dziewczynki były ode mnie o 2–3 lata starsze — ale od razu poczułam, że znalazłam swoje miejsce.
Z niecierpliwością czekałam na pierwsze puenty i odliczałam dni do tej chwili. Założyłam je w pierwszej klasie szkoły baletowej, mniej więcej po pół roku nauki. Szybko jednak odkryłam, że wymarzony moment potrafi boleć: taniec na czubkach palców wymagał cierpliwości, siły i wielu godzin ćwiczeń. Dziewięć lat edukacji baletowej nie zawsze było łatwe. Miewałam chwile zwątpienia, ale następnego dnia wracałam na salę, bo wiedziałam, że nie umiałabym żyć bez tańca.
Od baletowych lekcji do sceny Teatru Wielkiego w Poznaniu

Dwa lata przed końcem szkoły odkryłam, że równie mocno jak taniec lubię uczyć. Pomagałam młodszym uczennicom poprawiać błędy i cieszyłam się z ich postępów. W wieku 18 lat zaczęłam prowadzić zajęcia baletowe na obozach gimnastyki artystycznej. Po ukończeniu szkoły zdałam egzaminy na Wydział Pedagogiki i Choreografii Baletu w Instytucie Sztuki Teatralnej w Moskwie. Rosyjskie tradycje baletowe i wysoki poziom tamtejszej pedagogiki stały się dla mnie ogromną inspiracją.
W Moskwie spędziłam łącznie siedem lat, ukończyłam studia i dostałam propozycję napisania doktoratu. Tam urodziła się moja córka Weronika. Jako dziecko trenowała gimnastykę artystyczną, a później sama poprosiła o lekcje baletu. Miała wyjątkowy talent: już w 3. klasie zatańczyła partię zespołową w „Jeziorze łabędzim” na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu. Ostatecznie wybrała jednak aktorstwo, co przyjęłam z radością. Ja wróciłam do Polski z ogromnym bagażem wiedzy i doświadczeń, a balet pozostał moją pasją i zawodową drogą.
Beata Książkiewicz i Weronika: bliska więź oraz zaufanie matki i córki

Relacja Beaty Książkiewicz z córką Weroniką opiera się na miłości, szczerości i szacunku dla niezależności. Beata, pedagog baletu i choreografka, dzieliła się z córką pasją do tańca, a zarazem pozwalała jej samodzielnie wybierać drogę. Jak już krążymy wokół tego tematu to poznaj rytm, który napędza taniec. Weronika przez trzy lata trenowała gimnastykę artystyczną, a później uczyła się w szkole baletowej, gdzie jej mama była wychowawczynią. Beata nie prowadziła jednak jej zajęć baletowych, dzięki czemu córka mogła rozwijać się po swojemu.
Weronika miała talent: już w trzeciej klasie wystąpiła z zawodowymi artystkami w „Jeziorze łabędzim” na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu. Z czasem wybrała jednak liceum ogólnokształcące o profilu teatralnym, a następnie aktorstwo. Beata w pełni zrozumiała tę decyzję, bo wiedziała, że córka od dziecka lubiła występować i wymyślać przedstawienia. Właśnie na tym polegało jej wsparcie: była obecna, ale nie decydowała za Weronikę o jej przyszłości.
Więź, która daje siłę i pozwala być sobą
Choć obie są zapracowane, nie muszą rozmawiać codziennie, by wiedzieć, że mogą na siebie liczyć. Beata przyjeżdża do Warszawy co najmniej dwa razy w miesiącu, zatrzymuje się u Weroniki i spędza czas z wnukiem Borysem. Kiedy córka wyjeżdża służbowo, Beata i jej mąż pomagają w opiece nad chłopcem. Jak podkreśla Beata, każda z nich prowadzi własne życie, ale łączą je pełne zaufanie i gotowość do wzajemnego wsparcia.
Ich więź umocniła się, gdy Weronika została mamą. Beata zauważa, że córka lepiej rozumie dziś jej dawną troskę, a sama stara się być opiekuńczą, lecz rozsądną mamą. W rodzinie pielęgnują też wspólne zwyczaje: Dzień Matki zaczynają od wizyty z kwiatami i porannej kawy, a gdy nie mogą być razem, dzwonią do siebie o świcie. Ta historia pokazuje, że bliskość nie wymaga kontroli — wystarczą czułość, rozmowa i pewność, że druga osoba odbierze telefon.
Oto najważniejsze elementy relacji Beaty i Weroniki:
- wzajemne zaufanie i szacunek dla niezależności,
- wsparcie w wyborach dotyczących nauki i kariery,
- pomoc w opiece nad wnukiem Borysem,
- wspólne zwyczaje, takie jak poranna kawa i rozmowa w Dzień Matki.
Ciekawostka: Choć Beata była wychowawczynią Weroniki w szkole baletowej, nie prowadziła jej zajęć — dzięki temu mogła wspierać córkę, nie wpływając bezpośrednio na jej rozwój artystyczny.
Od baletnicy do aktorki: jak Weronika Książkiewicz wybrała własną drogę
Prześledź kolejne decyzje i doświadczenia, dzięki którym Weronika Książkiewicz przeszła od baletu do aktorstwa, zachowując artystyczną ekspresję rozwijaną od dzieciństwa.
- Rozwijaj ruch i dyscyplinę, zanim wybierzesz zawodową drogę. Jako dziecko Weronika trenowała gimnastykę artystyczną, a po trzech latach ćwiczeń rozpoczęła naukę w szkole baletowej. Gimnastyka wzmocniła jej mięśnie i poprawiła sylwetkę. Gdy na krótko wróciła do zwykłej szkoły, uznała, że brakuje jej tańca, i poprosiła o możliwość nauki baletu. Miała ku temu predyspozycje: już w trzeciej klasie wystąpiła z zawodowymi tancerkami w „Jeziorze łabędzim” w Teatrze Wielkim w Poznaniu.
- Sprawdź, czy wymagająca edukacja odpowiada twoim potrzebom. Nauka w szkole baletowej trwa dziewięć lat i wymaga regularnych ćwiczeń oraz wielu wyrzeczeń. Weronika znała ten świat także dzięki mamie, Beacie Książkiewicz — baletnicy i pedagog, która prowadzi szkołę tańca. Mama była również wychowawczynią córki, co, jak wspominała Weronika, wiązało się z większą presją. Rodzice nie narzucali jej jednak wyboru, więc mogła sama zdecydować o swojej drodze.
- Zmień kierunek, gdy dotychczasowa pasja przestaje być twoją drogą. Po podstawowym etapie nauki baletu Weronika wybrała liceum ogólnokształcące zamiast dalszej edukacji w baletowym trybie. W szkole matki nadal ćwiczyła na profesjonalnym poziomie i realizowała program licealny, ale z czasem zrezygnowała z tańca. Początkowo podjęła tę decyzję ze zmęczenia i długo jej żałowała. Późniejsze problemy zdrowotne utwierdziły ją jednak, że odejście było właściwe.
- Wykorzystaj nowe środowisko, by odkryć kolejną formę ekspresji. W licealnej klasie teatralnej Weronika poznała aktorstwo. Zainteresowanie sceną rozwijała także w domu: od dzieciństwa urządzała z młodszą siostrą Kasią przedstawienia, wymyślała scenki i przygotowywała kostiumy. Dlatego po maturze wiedziała już, że chce wykonywać zawód artystyczny.
- Przenieś dotychczasowe umiejętności do nowej dziedziny. Balet i gimnastyka zapewniły Weronice sprawność, koordynację i swobodę ruchu, które wykorzystała podczas egzaminów do łódzkiej filmówki. Dostała się za pierwszym razem, a jej występ taneczno-akrobatyczny spotkał się z aplauzem studentów obecnych na przesłuchaniu. Rozpoczęła studia aktorskie i już na trzecim roku zaczęła grać. Jej pierwszym ważnym doświadczeniem ekranowym był serial „Stacyjka”.
Szkoła tańca „Fouette” i festiwal: jak Beata Książkiewicz wspiera młodych tancerzy
Od dwudziestu lat prowadzę Szkołę Tańca i Baletu „Fouette”, ponieważ wierzę, że taniec otwiera młodym ludziom drzwi do świata sztuki i buduje ich pewność siebie. Ta droga wymaga jednak czasu i pieniędzy: profesjonalna edukacja baletowa trwa co najmniej dziewięć lat, a poza lekcjami i ćwiczeniami wiąże się z kosztami kostiumów, baletek i wyjazdów. Dlatego wspieram utalentowanych uczniów z rodzin, których nie stać na opłaty — część dzieci uczy się u nas bezpłatnie.

Jednym z ważnych spotkań młodych artystów jest International Young Dancers’ Festival, który wymyśliłam i organizuję. XIII edycja rozpoczęła się dziesiątego maja, a jej finałowa gala odbyła się w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Wystąpili na niej tancerze z Indonezji, Hongkongu, Panamy, Meksyku, Stanów Zjednoczonych, Peru, Francji, Niemiec i Danii. Chcę, by festiwal nie tylko dawał młodym okazję do występu, lecz także pozwalał im poznawać różne kultury, style i sposoby myślenia o tańcu.
Talent nie powinien przegrywać z brakiem pieniędzy
Podczas festiwalu zainaugurowałam akcję „Dzieci Tańca”. Wspiera ona młodych ludzi z domów dziecka i trudnych środowisk, którzy chcą rozwijać talent mimo ograniczeń finansowych. Zbieramy fundusze na stypendia pokrywające naukę tańca i baletu, potrzebne wyposażenie oraz wyjazdy. Do akcji dołączyli artyści i pedagodzy, między innymi Krystyna Mazurówna, Ewa Wycichowska, Ida Nowakowska, Mateusz Damięcki i Weronika Książkiewicz. Przekazali na aukcje między innymi puenty z autografami, diademy sceniczne, spotkania, treningi i warsztaty.
Każde dziecko zasługuje na możliwość rozwijania swojego talentu, niezależnie od sytuacji finansowej. Taniec może stać się początkiem pięknej drogi i źródłem wiary we własne możliwości.
Przede wszystkim chcę, by młodzi ludzie nie tracili szansy na rozwój tylko z powodu braku pieniędzy. Dlatego planuję szukać zdolnych dzieci podczas warsztatów w placówkach opiekuńczych, a najlepszym pomóc rozpocząć naukę we wrześniu. Widziałam, ile radości i twórczej energii może pojawić się na sali baletowej także wśród młodzieży po trudnych doświadczeniach. Chcę więc, by „Fouette”, festiwal i stypendia zapewniały jej realną szansę na rozwój, spełnianie marzeń i lepszą przyszłość.
Ciekawostka: International Young Dancers’ Festival łączy młodych tancerzy z różnych krajów, a akcja „Dzieci Tańca” pomaga dzieciom z trudnych środowisk rozwijać talent dzięki stypendiom pokrywającym naukę, wyposażenie i wyjazdy.
Źródła:
- https://plejada.pl/wywiady/beata-ksiazkiewicz-z-weronika-laczy-mnie-wyjatkowa-wiez/n09kqv6
- https://plejada.pl/zdjecia-gwiazd/weronika-ksiazkiewicz-z-mama-ale-podobne-zdjecia/0gn5bqz
- https://kulturaupodstaw.pl/na-skrzydlach-terpsychory/
FAQ - Najczęściej zadawane pytania
Kim jest Beata Książkiewicz?Beata Książkiewicz jest baletnicą, pedagogiem baletu i choreografką. Prowadzi szkołę tańca „Fouette” i działa na rzecz rozwoju młodych tancerzy.
Jak Beata Książkiewicz rozpoczęła naukę baletu?Zaczęła uczęszczać do ogniska baletowego w Poznaniu, gdy miała sześć lat. Później ukończyła dziewięcioletnią szkołę baletową, a następnie studiowała pedagogikę i choreografię baletu w Moskwie.
Kim jest córka Beaty Książkiewicz i jaką drogę zawodową wybrała?Córką Beaty jest aktorka Weronika Książkiewicz. Choć jako dziecko trenowała gimnastykę artystyczną i uczyła się baletu, ostatecznie wybrała aktorstwo.
Jak Beata wspierała Weronikę w wyborze własnej drogi?Beata szanowała niezależność córki i nie decydowała za nią o przyszłości. Choć była jej wychowawczynią w szkole baletowej, nie prowadziła jej zajęć, a decyzję o odejściu od tańca przyjęła ze zrozumieniem.
W jaki sposób Beata Książkiewicz pomaga młodym tancerzom?Prowadzi szkołę „Fouette”, w której część dzieci z rodzin w trudnej sytuacji uczy się bezpłatnie. Organizuje też International Young Dancers’ Festival i akcję „Dzieci Tańca”, która zbiera fundusze na stypendia, wyposażenie oraz wyjazdy.












